wojciech górecki / malarstwo plenerowe

art blog


art blog

Nadchodzi okres pchający człowieka w niewolę pogubienia, zasmucenia, lęku, w niewolę depresji czarnej jak noc. Wtedy pamiętajcie proszę, że tak jak niewola to kraty własną ręką zamykane,  tak i   wolność to stan umysłu, i tylko naszego umysłu, własnego ja.

Wolność to coś co jest w nas samych, to coś co siedzi głęboko, w ukryciu naszej duchowości nie cielesności.

Ciało to nasz niewolnik, nasz prześladowca. To ono zamyka nas za kratami niemocy bycia wolnymi, upomina się o alkohol, papierosy, sex, czy jedzenie zbyt obfite. To niewola trzymająca nas w swoich ryzach czy to nałogu, czy nawet miłości (tak pożądanej przez miliony) pcha nas ku depresji, czarnej nocy, smutku za dnia, czy samobójstwa.

Wolność nie dopuszcza tego wszystkiego do nas, stawia granice. Jednak być wolnym to nie oznacza zrywać ze wszystkim, wszystko negować, wszystko przekreślać. Wolność to czuć wiatr na swoim ciele, ciepło, które oplata nas wschodzącym słońcem. 

Czuć jak unosimy się nad ziemią, kiedy marzenia wgryzają się w nasze myśli, kiedy pozwalamy sobie na te marzenia.

Kiedy o czwartej nad ranem mgły oplatają nasze ciało zapraszając do kąpieli w porannej rosie.

Kiedy życie doczesne, choćby zza biurka, traktujemy jak kolejny szczebel w drabinie ku samorealizacji, ku głębokiej duchowości, ku naszej głębokiej wewnętrznej wolności. Dzisiejszy świat jest trudny dla sztuki – pióra, pędzla czy muzyki -  jest trudny dla ludzi wrażliwych, ciepłych, mądrych, nie dających złapać się w pułapkę …”narzucanych konwenansów i niezrozumiałych mód, własnych wzlotów i upadków, zawodowych karier i wybujałych ambicji, mamony zaprzedając się jej z rozkoszą, władzy - posiadania jej, skorumpowanych mediów i pismaków - samozwańczych sędziów oraz strażników pseudomoralności, pseudopoprawności i pseudopiękna, opinii wyrywnych ignorantów silących się na miano autorytetów...”[1]

Tak, świat jest chory, zepsuty, zgniły, ale nie mam zamiaru poddawać się głupocie otaczającej moją – tak ciężko wypracowaną duchowość, wolność, którą wszyscy od dzieciństwa  usiłują zabrać – o zgrozo jak wiele razy udaje im się to zrobić, jak wiele razy samemu udaje mi się zamknąć siebie za kraty żelazne. Ale zawsze powstaję – znajduję klucz i uwalniam swoją duszę, i czuję jak unosi się nad miastem, nad łąkami, lasami. Słyszę wtedy wielką muzykę, wielką sztukę słowa, wielkie malarstwo, tam wysoko.

Z całego serca życzę Wam spełnienia, duchowego, emocjonalnego, miłosnego. Spełnienie się w każdej dziedzinie. Spokoju w tym, biegnącym tak często na skróty, świecie, abyście nigdy się nie pogubili, szli prostą i jasną drogą ku Bogu, ku mądrości, ku duchowości - wielkiej i głębokiej jak ocean – ale nie sami, tylko z kochającą rodziną - prawdziwą rodziną, z kochającymi przyjaciółmi – prawdziwymi przyjaciółmi. Abyście zawsze mogli kochać, być w przyjaźni, aby zawsze był ten ktoś przy Was kogo możecie nazwać prawdziwym przyjacielem.

wojtek

 



 [1] cytat z wypowiedzi Krzysztofa Myszkowskiego

15 stycznia 2008 roku w Galerii Triada w Sopocie...
Dzisiaj zapowiedziała swoje przyjście wiosna.

Po mistrzowsku łapie chwile…

M

alarstwo Wojciecha Góreckiego odkryłem stosunkowo niedawno,
Pierwszy materiał jest fragmentem filmu telewizji BBC emitowanego w latach 80-tych...
Biały puch wymalowany trochę ultramaryną, trochę kobaltem,
szczyptą zieleni z domieszką bieli tytanowej...
Znowu nastała jesień...
Po plenerze w Grecji...
Stając na brzegu wyspy Agistri zaproszony i przywieziony przez przewodnika – kobietę zakochaną w ziemi greckiej - otworzyłem oczy, a zmysły moje w końcu zaczęły działać.

Dodaj komentarz! No Truetypefont available for the CaptchaClass.